Samstag, 27. Januar 2007

Za siedmioma górami

Za siedmioma, za górami gdzieś
Jest taka noc, jest taki dzień
Gdzie w marzeniach kiedyś znowu spotkam Cię
Na pewno wiem, wiem na pewno
Zamykam oczy, żebyś dał mi jakiś znak
I serce bije mocno tak, aż strach!
Z kalendarza wykreślam dni
Zbyt szare są, zbyt wiele ich
Przed nadzieją jednak nie zamykam drzwi
Niech wróci mi głupie łzy!
Do Ciebie drogę znajdę nawet za sto lat
Choć przyjdzie rzucić wszystko znów na wiatr!
I postawię Ci kabałę z siedmiu kart
Byś z losem był za pan brat!
Zamknę świat w mojej małej dłoni
By żal nas nigdy nie dogonił!
Długo w noc błądzić będę z Tobą
Zanim odkryję świat na nowo!
Nauczyłam się na pamięć słów
By w myślach ich nie szukać znów
Kiedy spotkam Ciebie na bezdrożach dróg
Byś z dala mnie poznać mógł
Do Ciebie drogę znajdę nawet za sto lat...
Za siedmioma gdzieś
Za górami gdzieś
Daleko stąd, daleko stąd
Odnajdę Cię, odnajdę Cię
Szukaj, szukaj mnie
Szukaj, szukaj mnie...
Gdzie jest ta noc, gdzie jest ta noc?
Gdzie jest ten dzień, gdzie jest ten dzień?
Za siedmioma gdzieś
Za górami gdzieś
Daleko stąd, daleko stąd
Odnajdę Cię, odnajdę Cię!
Szukaj, szukaj mnie...
Do Ciebie drogę znajdę nawet za sto lat

Donnerstag, 25. Januar 2007

Dzieki Ci

To tylko miłość,
To tylko miłość puka dzisiaj do Twych drzwi
I tylko słychać dookoła słowa dwa: Ja i Ty
Ja jestem niebem, a Ty horyzontem
Jesteśmy trawą na zielonej łące
Ja dotykam Ciebie, Ty dotykasz mnie
Ty całujesz delikatnie, ja już cała drżę
Czerwona róża kwitnie w Twoim ogrodzie
Przyleciał do niej paź królowej
Dziwią się małe mieczyki dookoła
Róża ciągle swojego pazia woła
To tylko miłość,
To tylko miłość puka dzisiaj do mych drzwi
To tylko krzyczy moja dusza
Nie powiem więcej nic...
Cóż bowiem znaczą wszystkie słowa
Gdy, tak daleko jesteś Ty
I tulę głowę w mych ramionach
I łkam i płaczę bez jednego słowa
Przepraszam , że się skarżę
Przepraszam, że krzyk duszy słyszę
Lecz trudno mi być samą
Gdy ciągle Ciebie widzę
Dlaczego to tak boli?
Dlaczego pieką łzy?
Lecz czas ten ból ukoi
Usłyszę ciszę
I zawsze będę czekała na Ciebie
Aż, zaśnie moja dusza
I spotkamy się razem w niebie
Bo dobry Bóg pozwoli na to
Bo dobry Bóg poznał nas ze sobą
I dał nam obojgu tę miłość szaloną
To tylko miłość,
To tylko miłość jakiej nigdy nie znał świat...

Samstag, 20. Januar 2007

Kawa...

Kawa...
ma Twój zapach,
jej tafla migocze jak Twoje oczy,
ciepła, gorąca jak Twoje usta,
jak cały Ty
podaję jej swoje usta jak Tobie,
ona doskonała, wilgotna
całuje moje usta jak Ty
przenika w głąb mnie jak Ty
to chwila z Tobą
kawa i ja -
TY i ja...:))

och i ach

Wait! they don't love you like i love you
och i ach
w desperackim czynie
braku kobiecości
maluję usta
czystością próżności
co by uśmiechem
wabić zachęcać
własne odbicie w lustrze

marzę o czerwonych szminkach
i uśmiechnietych dzieciach.

Kochaj jeszcze więcej

Kochaj jeszcze więcej,
a inni wokół Ciebie będą kochać.



Oczekują bowiem, jak Ty,
że jakiś brat obok nich położy
pierwszy kamień.



Jeśli Ty położysz swój,
oni położą swoje,
bo kto kocha,
zmusza do miłości.



Jak symfonia potrzebuje każdej nuty,
jak książka potrzebuje każdego słowa,
jak dom potrzebuje każdej cegły,



jak ocean potrzebuje każdej kropli wody,
jak żniwo potrzebuje każdego ziarna zboża -



tak cała ludzkość potrzebuje Ciebie,
tam gdzie jesteś jedyny,
a więc niezastąpiony.